Orban wbił szpilę Tuskowi. Bolesna zaczepka w sieci

Dodano:
Viktor Orban, premier Węgier Źródło: Wikimedia Commons
Między premierem Tuskiem a szefem węgierskiego rządu Viktorem Orbanem doszło do kolejnej publicznej utarczki słownej. O co poszło tym razem?

Donald Tusk zaczepił w internetowym wpisie Viktora Orbana. "Węgierska wiosna to naprawdę »MAGYAR tavasz« w Waszym języku?" – pytał Tusk dodając uśmiechniętą ikonkę.

Premier w ten sposób nawiązał do nazwiska Petera Magyara, lidera partii TISZA – największej węgierskiej formacji opozycyjnej, która ma szanse w najbliższych wyborach przejąć władzę.

Orban nie kazał długo czekać Tuskowi na odpowiedź. W swojej odpowiedzi posłużył się niemieckim słowem "herr". "Ungarischer Fruehling, Herr Donald Tusk" – napisał premier Węgier ("Węgierska Wiosna, panie Donaldzie Tusk").

Orban odpowiedział Tuskowi ws. pożyczki

To już kolejny spór w ostatnich dniach między dwoma liderami. Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto poinformował niedawno, że Węgry będą blokować 90-miliardową "pożyczkę" Unii Europejskiej dla Ukrainy do czasu wznowienia tranzytu ropy naftowej na Węgry rurociągiem "Przyjaźń".

Część komentatorów politycznych wskazało, że istocie wspomniane 90 miliardów euro stanowi darowiznę, ponieważ pożyczka ma zostać spłacona przez Ukrainę wyłącznie, kiedy Rosja wypłaci Ukrainie reperacje wojenne, do czego nigdy nie dojdzie.

Decyzja Budapesztu oburzyła Radosława Sikorskiego, ministra spraw zagranicznych i premiera Donalda Tuska. Obaj skrytykowali Orbana w charakterystycznym dla siebie stylu sprowadzającym sprawę do postaci Władimira Putina.

"Premier Orbán zablokował właśnie europejską pomoc dla Ukrainy, Kaczyński próbuje zablokować SAFE, czyli pieniądze na obronę i polski przemysł zbrojeniowy. Zgadnijcie, kto się cieszy" – napisał w serwisie X premier Donald Tusk.

W reakcji lider węgierskiego rządu przypomniał Tuskowi, skąd taka decyzja. "Drogi Donaldzie, Jestem odpowiedzialny za naród węgierski i za Węgry. Jeśli ktoś im szkodzi, moim obowiązkiem jest ich bronić. Tak będzie i teraz. Dopóki prezydent Wołodymyr Zełenski nie wznowi dostaw ropy, nie powinni oczekiwać od nas żadnego wsparcia" – wyjaśnił.


Źródło: DoRzeczy
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...